Archiwum

Posty oznaczone ‘wstęp’

Historia jednego takiego…

Wrzesień 1st, 2009 end Brak komentarzy

Był chłodny, jesienny wieczór. Michał i Aneta siedzieli przed telewizorem, słuchając najświeższych wiadomości na kanale trzecim. Obydwoje oglądali je, by wypełnić lukę w czasie – uważali wiadomości za kompletnie zmanipulowane.

Michał skończył małą prywatną szkołę z dyplomem magistra. Aktualnie zajmuje się doradzaniem ludziom w sprawie pożyczek. Doradzanie – to za dużo powiedziane. Zajmuje się profesjonalnie wciskaniem ludziom kitu, wykorzystując do tego siłę perswazji. Szczupły, wysoki brunet, o białej cerze, zawsze z okularami na nosie – mimo tego, że wady wzroku nie miał. Uważał że to czyni go bardziej wiarygodnym w pracy.
Natomiast Aneta była jego kompletnym przeciwieństwem. Spokojna i wrażliwa na potrzeby ludzkie. Zajmowała się chorymi w pobliskiej przychodni. Niewiele niższa od Michała, również brunetka. Piękna, delikatna, śniada cera. Będąc gdziekolwiek każdy zatrymywał na niej na dłuższą chwilę wzrok.

Wiadomości dobiegły końca, teraz czas na pogodę. Akurat ta zawsze się sprawdzała, więc para zwiększyła głośność. Głos prezenterki rozchodząc się po pomieszczeniu mówił o chłodnej nocy, i o deszczowym jutrzejszym dniu. Pogoda monotonna i jednostajna od około miesiąca. Słońce schowane za chmurami, ciągły deszcz. Brak burz, czy też silniejszych wiatrów.

Michał i Aneta mieli mało chwil, które mogli spędzać wspólnie ze sobą. Wynikało to z charakterystyki ich pracy. Michał wstawał wcześnie rano, natomiast Aneta do pracy wychodziła późnym wieczorem, a wracała w momencie gdy Michała już nie było w domu. Jednakże większość chwil wspólnych, była spędzona w milczeniu. Gdy tylko Aneta wyszła do pracy, jej mąż udał się spać, wsłuchując się w akompaniament deszczu uderzającego o okna.